niedziela, 15 lipca 2018

Heloo, helooł


 HELLOO, HELOOOŁ



Wracam wakacyjnie.
Dawno mnie nie było.Ostatni wpis z lutego 2016.
Woow. Nie sądziłam, że jeszcze cokolwiek i kiedykolwiek tutaj zamieszczę.
I świetnie i bardzo dobrze. Podziwiam wszystkich, którzy prowadzą bloga, mają obowiązki rodzinne i zawodowe i dodatkowo blogują, kiedy Wy macie na to czas, jak Wy to robicie?
Aj dont noł :)





Kochani.
U mnie wszystko super, fajnie, ekstra. 

Przez te ponad dwa lata troszkę się u mnie pozmieniało ... m.in w 2017 roku przeżyłam wakacje spełnionych marzeń - słowo przeżyłam użyłam celowo - włoski upał dał mi w kość, dlatego kolejne wyjazdy przed lub po sezonie, nie inaczej. 
Półwysep Gargano - ktoś słyszał?
WŁOCHY przecudne. Przepiękne. Inspirujące. Inne i gorące. Zrobiłam całe mnóstwo najlepszych zdjęć. Lazurowe niebo stanowiło wyśmienite tło. Żeby było śmieszniej, pojechałyśmy z biurem podróży, a ja pisałam wcześniej Fenomen wakacyjnego podróżowania co ja o tym wszystkim myśle, ale to długa historia nadal nie kręci mnie egzotyka na leżaku przed 7 dni ale nie będe się zbytnio tłumaczyć ... po prostu w życiu podejmujemy decyzje tu i teraz, to co myślę dziś niekoniecznie bede myśleć za dwa lata, wszystko się zmienia i nie można mieć wszystkiego, na szczęście. To była wycieczka objazdowa i wróciłam z niej przeszczęśliwa. Być może zamieszczę tutaj kilka zdjęć z tego okresu i opowiem coś więcej, zobaczymy.

Zmieniłam prace. Po 7 latach w jednej firmie postanowiłam w końcu podjąć ten krok i moje gadanie zamienić w czyny. To była najlepsza decyzja podjęta we właściwym czasie. Nic dodać nic ująć.

 

Poznałam Jego - mojego Lubego, osobistego ideała.
Pan eM. 
Nigdy nie pomyślałabym, że mnie, spotka miłość którą kochać chce.

 



Fotograficznie?
Stoje w miejscu albo nawet się cofnęłam w rozwoju. Chce to zmienić. Naprawde to pstrykanie zdjęć sprawia mi dużo radości. Czuje, że mogłoby z tego być coś więcej, gdybym się w to bardziej zaangażowała i robiła zdjęcia często a nie tylko takie wakacyjne zrywy.
Z tego powodu postanowiłam ponownie sie tutaj pojawić.
Nie mam zbyt wiele czasu na pisanie tutaj, dodatkowo prędkość mojego łącza internetowego jest nietypowo niska - delikatnie mówiąc, więc może częściej będe zamieszczać pojedyncze zdjęcia z tzw. mojej zyciowej drogi a Wy dajcie mi proszę znać, czy te moje fotograficzne wypociny się do czegoś nadają. Będe wdzięczna za informacje zwrotną.

Tymczasem.
Dziękuje.
Ściskam mocno każdego czytającego.
I życzę smacznego.
Jabłuszko w tym roku obrodziły.




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Zobacz również:

LinkWithin